3

Modernizacja firmy…

Witam wszystkich w moim pierwszym wpisie w tym nowym dla mnie miejscu. Rozpoczynam pracę pod nazwą:

Modernizacja firmy zdrowakarma.pl

Jako że ma to być blog biznesowy, postanowiłem nie marnować Waszego czasu na długie wstępy i komunikuję dumnie, że zacznę chronologicznie, czyli od opisu przygotowania planu. Takiego, według którego zrealizuję reaktywację mojego biznesu.

Na początek – założenia. Czyli to, czym dysponuję:

AKTYWA:

Moja firma – czyli sklep z karmami dla psów i kotów – www.zdrowakarma.pl
Sklep założony w 2008 roku. Osiągnął jakiś czas temu pewien poziom obrotów i zysków, z którego nie umiem ruszyć dalej. Poziom ten jest zbyt niski, aby móc żyć tylko prowadząc ten biznes a jednocześnie zbyt wysoki, aby machnąć na niego ręką i zająć się czym innym (chyba, że ktoś mnie przekona, że jestem w błędzie)

Nie moja firma – czyli etat, na którym pracuję – www.sklepzkarmami.pl – import karm oraz sklep internetowy z karmami dla zwierząt. Chciałbym w jakiś ciekawy sposób pozyskać nowych klientów i zdynamizować także tę witrynę.

Poza tym jestem właścicielem serwisu www.ubraniadobiegania.pl Tutaj jednak wizja, którą miałem, uległa wyczerpaniu i sklep właściwie wegetuje, bo nie mam własnego kapitału, aby rozkręcić go od strony zaplecza towarowego. Wizja, o której wspomniałem, oparta była o sprzedaż produktów na zasadzie dropshippingu, co jednak angażowało czas w absurdalnej ilości (4-5 godzin dziennie samego synchronizowania stanów magazynowych za 1000 – 1500 zł zysku miesięcznie). Teraz więc wyprzedaję resztki tego, co stanowiło kiedyś podstawę oferty oraz sprzedaję suplementy diety i wąski asortyment odzieży sportowej jednego producenta, który ma na tyle stałą ofertę, że można zaufać jej dostępności w magazynie. Ten „biznes” daje mi pieniądze „na waciki”.

Dysponuję również trzema kontami na allegro:
belesiu – ponad 5000 komentarzy – 100% pozytywów
zdrowakarma_pl – 2200 komentarzy – 1 bezsensowny neutral
k-tech_pl – 2300 komentarzy – 1 neutral, 1 negatyw

PASYWA:
Oczywiście – co miesiąc muszę opłacić ZUS (prawie 1100), biuro rachunkowe (350), odsetki od limitu kredytowego, ratę za samochód, abonament telefoniczny, internetowy i podobne drobnostki. Zostaje akurat tyle, żeby zapłacić czynsz i opłaty mieszkaniowe. Resztę comiesięcznych ciężarów ceduję na żonę, bo moich pieniędzy w tym momencie już nie ma 🙁

Taki jest bilans otwarcia. Nie chcę przeładowywać tego pierwszego wpisu, więc na dzisiaj już koniec. Zapraszam wszystkich do opisywania własnych pomysłów na to, co można zrobić dysponując takim „kapitałem założycielskim”.

W następnym wpisie przedstawię: co chcę osiągnąć i jakimi drogami chcę zrealizować moje plany (bo są wielkie).

Zapraszam
Like

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Leszek
 

Jestem copywriterem. Pomagam ludziom w mówieniu i pisaniu w możliwie prosty sposób tego, co oni często niepotrzebnie komplikują. Pomogę Ci dotrzeć do Twojego klienta. Kiedy nie piszę, jestem ojcem i mężem. Pasjonują mnie wszystkie 3 moje zajęcia. Niesamowicie kocham życie :)

  • Ja

    Trzymam kciuki!

  • Bartosz Głowacki

    Pełen ciekawości czekam na kolejny wpis ?

    • admin

      Szczerze mówiąc – ja też 🙂