2

Muzyka na koncentrację?

muzyka na koncentrację

Co to w ogóle za pomysł: muzyka na koncentrację?

No więc wyobraź sobie, że czasem muzyka na koncentrację może być jedynym skutecznym środkiem…. na koncentrację 🙂
Bo czasem bywa tak:
Siadasz do pracy. Musisz napisać artykuł. A może naszkicować zarys jakiegoś projektu.
Czyli – musisz zrobić coś, co wymaga skupienia.

Pominę najbardziej prawdopodobny wariant, że właśnie wtedy wokół Ciebie i Twojego biurka i pokoju zaczyna się piekło wiertarek, kosiarek, małżeńskich kłótni i innych źródeł hałasu.
Wtedy sprawa jest jasna – trzeba uciekać z domu.
Albo przynajmniej wcisnąć do uszu stopery. Żeby przeżyć. O koncentracji nie ma mowy.

Lepiej jak jest cisza.
Naprawdę?

Mówię (a właściwie piszę) o sytuacji, kiedy jest cisza.
Prawie cisza, bo tylko od czasu do czasu ktoś gdzieś krzyknie, zaszczeka pies. Nic wielkiego.
Jednak skupić się nie da. Bo ten krzyk, pies i to nic wielkiego rozprasza Cię zupełnie. A jak jesteś pod presją, to potrafi nieziemsko wk..urczyć.
I co wtedy robisz? Przecież stopery nie pomogą, bo to nie o to chodzi, żeby wyciszyć prawie cichą ciszę. Ten pies i tak się przebije. 
Wtedy właśnie ja zakładam słuchawki i puszczam muzykę.
Dlatego właśnie napisałem na początku – muzyka na koncentrację.

Metal i Disco Polo raczej odpadają.
Cierpienia i wzloty też.

Kiedy mówię znajomym, że słucham dużo muzyki klasycznej, często pewnie sobie myślą, że jestem snobem. A tymczasem właśnie muzyka klasyczna, koniecznie instrumentalna, jest w stanie mnie wyciszyć i sprawić, że umiem się lepiej skoncentrować.

Prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że muzyka wprowadza porządek i regułę. Jeśli tylko nie wychodzi na pierwszy plan i nie zwraca zbyt mocno uwagi na siebie.
Dzięki takiemu właśnie dźwiękowemu uporządkowaniu, mózg przestaje reagować na nieregularne zdarzenia, które przeszkadzają w skupieniu. Podświadomość zaczyna dopasowywać się do muzycznego rytmu. Myśl zaczyna płynąć. 
Nareszcie.

No dobra, ale dlaczego nie mogą śpiewać?

Z doświadczenia wiem, że odpadają wszelkie formy śpiewane. A w zasadzie nie.
Odpadają wtedy, kiedy rozumiem słowa. Bo mózg już taki jest głupawy, że jak dociera do niego jakaś zrozumiała treść, to zaczyna ją analizować, przetwarzać, wyciągać wnioski.
Ze skupienia nici, a artykuł na blog sam się nie napisze.
Zatem – jeśli już śpiewają, to w języku, którego nie rozumiesz. 
Dla mnie opera włoska może być, bo rozumiem tylko „Papa Mobile” a obecny jeździ tramwajami.

Unikam jednak (i Tobie też radzę) słuchania muzyki, której słucham normalnie w celach … yyyyy…. no jakby to napisać..
Kurcze.
Właściwie, to w jakich celach słucha się muzyki? W celach rozrywkowych? Hmmm. No ok. Niech będzie.
Jeśli więc masz swoje ulubione utwory, płyty, wykonawców czy co tam jeszcze pozwala Ci klasyfikować muzykę, to takiej muzyki nie słuchaj. Bo Cię rozproszy. I zamiast pisać, projektować, rysować, czy coś tam wymyślać, będziesz siedzieć i się rozrywać swoją rozrywkową muzyką.

Skąd to brać?
Poważnie pytasz?

Na youtube można znaleźć ciekawe zestawienia klasycznej muzyki, ale często jakość z tego źródła jest irytująco niska i z koncentracji nici. Częściej załączam jakieś internetowe radio z muzyką klasyczną. Najchętniej Swiss Radio Classic
Jednak najczęściej korzystam z niezawodnego Tidala i ogromnej kolekcji zawartej w nim muzyki na każdą okazję.
Wystarczy, że w tidalowej szukajce wpiszesz „concentration” i wyszuka dla Ciebie całą masę albumów i playlist w świetnej jakości i bez żadnych mówionych wstawek.

tidal - muzyka na koncentrację

I to tyle.
Tak po prostu. Żadnych koltuakszynów i innych jakichś takichś rzeczy. 
Po prostu chciałem się z Wami podzielić czymś, o czym sobie myślałem.

Nie sęp się.
Skomentuj. 
Albo chociaż polub.
Najlepiej skomentuj i polub.
Napisz, co Tobie pomaga w koncentracji.

Ale nie pisz, że morze, las, gwiazdy i wiatr.
Jak się skoncentrować w niesprzyjających warunkach tu i teraz.
W pracy, w domu, wśród rodziny. 

Do następnego artykułu!

Leszek
 

Jestem copywriterem. Pomagam ludziom w mówieniu i pisaniu w możliwie prosty sposób tego, co oni często niepotrzebnie komplikują. Pomogę Ci dotrzeć do Twojego klienta.
Kiedy nie piszę, jestem ojcem i mężem.
Pasjonują mnie wszystkie 3 moje zajęcia.
Niesamowicie kocham życie :)

  • Adriana

    Tidal rulez! 😉 Uwielbiam tę aplikację. Ale nie słucham klasyków by się skoncentrować. Na mnie zdecydowanie lepiej działa muzyka elektroniczna. Ta z gatunku inspirującej. Bez wokali, z długimi dźwiękami i kolorowo namalowanym tłem. 🙂

    • Leszek Buczak

      Ja jakoś tak ogólnie nie bardzo umiem się przekonać do muzyki elektronicznej. Większość mi jakim njuejdżem podjeżdża. Ale może masz coś, co polecasz?