2

Nowy biznes i strach przed nim

Aby zrewolucjonizować swoje życie, trzeba najpierw pokonać w sobie wiele barier i lęków.

I wcale nie myślę tutaj o sprawach łatwych – takich jak rzucenie palenia, zrzucenie zbędnych kilkunastu kilogramów, zmiana diety na zdrową. To wszystko są sprawy banalne w porównaniu do konieczności okiełznania strachu.
Dlaczego tak jest?

W życiu człowieka można wytypować kilka dotyczących go zdarzeń, które wywołują silne emocje. Śmierć osoby bliskiej, rozwód, zmiana pracy, zmiana miejsca zamieszkania, zmiana samochodu, zmiana szkoły.
Zauważcie, że wszystkie te sytuacje związane są ze zmianą. Człowiek boi się zmian.
Jak więc realnie zacząć myśleć o zmianie pracy i to takiej zmianie, która na zawsze zmieni nasze życie, skoro za każdą decyzją z tym związaną (a jest ich multum) czai się strach.
Najgorszy jest zawsze wróg nieznany (dlatego I część Obcego była najlepsza).
Poniżej prezentuję garść porad dotyczących panowania nad strachem. Pamiętajcie, że to Wy macie być kowalami własnego losu.

Po pierwsze – analiza

Rozłożyć strach na czynniki pierwsze, przeanalizować czego rzeczywiście się boimy. Należy unikać poczucia ogólnego lęku, a zamiast tego wyodrębnić wszystkie małe strachy, z których się składa i po kolei je eliminować.
Na przykład: na strach przed odejściem z pracy składają się następujące mniejsze lęki:
1. nie zapłacę rachunków i innych zobowiązań – ogólnie – braknie mi pieniędzy
2. jeśli mi nie wyjdzie, wyjdę na nieudacznika i wszyscy będą się ze mnie śmiać
3. stracę autorytet u mojej żony/teściowej/syna
4. nie wiem, czy dam sobie radę z wykonywaniem wszystkich prac, o których istnieniu teraz nawet nie mam pojęcia
Zapewne wiele jeszcze może być innych lęków, które składają się na ten łączny strach – spróbuj wymienić, nazwać i przeanalizować je wszystkie.

A teraz zajmij się każdym lękiem po kolei.

1. Oszacuj, na jak długie funkcjonowanie bez dopływu gotówki z pracy na etacie wystarczy Ci tego, co w tej chwili masz. Może okazać się, że masz rok albo i dłużej na to, aby rozkręcić biznes bez szkody dla domowego budżetu.
2. Przypomnij sobie swoje sukcesy. Zastanów się, kto z Twojego otoczenia cieszył się wraz z Tobą i przedstaw tym ludziom swój plan. Wciągnij ich w pomoc w podjęciu decyzji (ona oczywiście i tak będziei Twoja, ale niech oni o tym nie wiedzą). Trudniej im będzie szydzić z efektu decyzji, którą pomogli Ci podjąć. Za to – jeśli wyjdzie – będziesz mieć wiernych przyjaciół, samych ojców Twojego sukcesu. A resztą ludzi się nie przejmuj – nie są warci Twojego myślenia o nich.
3. Jeśli wymienieni ludzie dobrze Ci życzą, Twój autorytet u nich wzrośnie. Jeśli jest inaczej, być może więcej spraw w życiu musisz zmienić.
4. Czytaj, szukaj, pytaj – ludzie, którzy szli już drogą, na którą wstępujesz chętnie Ci pomogą. Naprawdę – kowale własnego losu chętnie chwalą się tym co i jak zrobili.
i tak po kolei – rozbierz na czynniki pierwsze każdy strach i zneutralizuj go. Jeśli pozostaną jakieś niezdobyte przestrzenie, oszacuj je. Może to nie strach a zdrowy rozsądek?

Oceń koszt – ile płacisz (pieniedzy , satysfakcji, dumy, wygody) za tkwienie w miejscu.

Czasem trzeba długiego monologu aby uświadomić sobie, że tak naprawdę wcale w pracy nie zarabiamy, a wręcz tracimy w porównaniu do tego, co osiągnęlibyśmy pracując wyłącznie dla siebie. Więc czasem kalkulator musi policzyć trochę więcej i trochę dokładniej, ale wynik może Cię zaskoczyć.

Oceń poczucie bezpieczeństwa, które boisz się utracić.

Czy naprawdę pozostanie w miejscu, w którym jesteś, jest bezpieczne? Co będziesz robił za rok, dwa, pięć? Czy firma, w której pracujesz ciągle będzie istnieć i równie wysoko cenić Twoje dla niej usługi? Rozważ to dobrze, bo często wyniki tych rozważań są zaskakujące.

Rób codziennie przynajmniej jedną rzecz, której się boisz.

Opanowanie (jak każdą umiejętność) można i należy trenować. Selekcjonuj więc czynności, które wzbudzają Twój lęk i staw im czoło. Zacznij od najprostszych – wejdź na szklany podest w centrum handlowym, powiedz „dzień dobry” nielubianemu sąsiadowi, zwróć uwagę sąsiadce palącej na klatce papierosa, idź do dentysty. Wyrabiaj w sobie umiejętność panowania nad strachem, aż poznasz mechanizm jego pojawiania się i sposób na jego pacyfikację.

Weź się do roboty.

Po prostu. Zwykle rozpoczęcie robienia czegoś zmniejsza strach z tym związany (przypomnij sobie, jakie były początki nauki jazdy na rowerze). Często odkładanie rozpoczęcia pracy demonizuje tę pracę i niepotrzebnie rozdmuchuje strach. Nie pozwól, by myślenie o tym, co masz zrobić, wpędzało cię w koszmary, nawet jeśli to, co masz zrobić jest rzeczywiście trudne. Po prostu zacznij. Pierwszy krok, nawet najmniejszy, a zaraz po nim kolejny. Nawet się nie spostrzeżesz, kiedy będziesz już pracować pełną parą, a strach ulotni się zupełnie.
Leszek
 

Jestem copywriterem. Pomagam ludziom w mówieniu i pisaniu w możliwie prosty sposób tego, co oni często niepotrzebnie komplikują. Pomogę Ci dotrzeć do Twojego klienta. Kiedy nie piszę, jestem ojcem i mężem. Pasjonują mnie wszystkie 3 moje zajęcia. Niesamowicie kocham życie :)

  • toni

    treści, które mi się przydadzą-podam dalej

    • admin

      Cieszę się i dziękuję za wizytę. Podawanie dalej jak najbardziej mile widziane.