3

Budowanie marki osobistej – od czego zacząć?

budowanie marki osobistej

Magnetyczny marketing

Każdemu z nas proces sprzedaży kojarzy się z nieustanną pogonią za nowymi klientami i robieniem wszystkiego, co możliwe, aby przekonać ich do zawarcia transakcji lub rozpoczęcia współpracy. Jeśli jednak przyjrzysz się swoim preferencjom zachowań sprzedażowych, szybko odkryjesz podstawową prawdę marketingu przyciągania: ludzie lubią kupować, ale nie lubią, gdy ktoś im coś sprzedaje.

Czy można sprawić, by klient sam  zapragnął dokonać zakupu lub rozpocząć współpracę? Okazuje się, że można. Trzeba w tym celu rozpocząć tworzenie pożądanego przez klienta wizerunku firmy lub osoby. Rozpocząć budowanie marki, która reprezentuje wartości i idee, z którymi klient zaczyna się identyfikować. Dlatego właśnie w Twoim interesie, w interesie każdej osoby rozpoczynającej własną działalność, jest budowanie marki osobistej.

Przyłączanie ludzi

Ludzie szukają marek, które reprezentują ich wartości. Chcą wiedzieć, że ktoś się o nich zatroszczy, zajmie problemem, z którym od dawna się borykają, pomoże ruszyć z miejsca, w którym utknęli.Tworząc markę osobistą zaczynasz zamieniać się w specjalistę, eksperta w wybranej przez siebie dziedzinie. Stajesz się kimś, kto specjalizuje się w rozumieniu swoich klientów i partnerów.

Zasada 80/20

Na początek – opanuj pokusę. Przyjmij zasadę, że nie więcej niż 20% publikowanych przez Ciebie treści będzie miało charakter sprzedażowy. Trzon Twojej aktywności ma stanowić ciągłe umacnianie więzi, dostarczanie korzyści, propagowanie wartości i idei, które sprawiają, że ludzie dołączają do Ciebie. Miej na uwadze, że choćby nie wiem, jak bardzo wzniosłe były Twoje idee, Twoi odbiorcy są po prostu ludźmi. Szukają zawsze tego, co masz dla nich.

Budowanie marki osobistej rozpocznij od pozytywnego obrazu siebie

Zacznij oczywiście w miejscu, w którym najłatwiej jest rozpocząć – w medium społecznościowym, w którym już jesteś obecny. Zadbaj o to, aby reprezentujące Cię zdjęcie było dobrej jakości. Najważniejsze jednak, by przedstawiało Ciebie jako osobę otwartą, uśmiechniętą, pozytywnie nastawioną do świata. W ogóle nie wchodzi oczywiście w grę pokazywanie zdjęcia psa, kota czy czegokolwiek innego, nawet gdyby to było coś wybitnie ważnego dla Ciebie. Pamiętaj – interesuje Cię od teraz wyłącznie Twój klient i pozytywna relacja, którą z nim budujesz. Dobrze, jeśli zdjęcie, lub zdjęcie w tle, przedstawia Cię w akcji. Pokaż się w trakcie robienia tego, do czego zachęcasz innych. Na tym to właśnie polega 🙂

Kiedy już Cię zaczną dostrzegać…

Bo przecież przyjdzie w końcu ta chwila. Zacznij wtedy poszerzać swoją sferę wpływu. Załóż fanpage na facebooku. Uruchom grupę i zapraszaj do niej osoby najczęściej odwiedzające i komentujące Twoje wpisy. Załóż konta w innych portalach. W końcu dojdziesz do najważniejszej i najpoważniejszej decyzji – uruchomienia własnej strony.

Opisz swoje profesjonalne cele

Robisz to, co robisz, z jakiegoś powodu. Możliwie często pokazuj za pomocą słów lub obrazów, co każe Ci wstawać rano z łóżka i nie pozwala zbyt wcześnie kłaść się spać. Wszystkie Twoje zainteresowania, pasje, zgromadzona wiedza i umiejętności komunikacyjne sumują się na to, kim jesteś i czym się zajmujesz. Pamiętaj – to budowanie marki osobistej. Twoja marka to nie zestaw wzniosłych myśli i irracjonalnych obietnic. To odbicie Twoich ideałów i sposobów ich osiągnięcia. Ludzie właśnie dlatego do Ciebie dołączają. Nie zapominaj im ciągle pokazywać, dlaczego są z Tobą.

Miej samoświadomość

Przeprowadź analizę własnych mocnych i słabych stron. Jesteś ekspertem i rozwijasz się w wybranych dziedzinach, ale zapewne są też inne, w których nie jesteś mistrzem. Nie bój się do tego przyznać. Doceń zainteresowanie innych tematem, który jest Ci słabiej znany. Być może jest to dobry sposób na wsparcie kogoś, kto jest na tym polu lepszy od Ciebie. Opanuj umiejętność udzielania odpowiedzi typu: “to fantastyczne pytanie, ale nie znam jeszcze na nie odpowiedzi”, “dziękuję za wskazanie mi obszarów wiedzy, których jeszcze nie opanowałem, z przyjemnością zbadam temat i spróbuję wyrobić sobie zdanie”. Jeśli będziesz to robić szczerze, szybko zobaczysz, że nawet w ten sposób możesz zyskiwać życzliwość i uznanie ludzi.

Plan działania

Planuj budowanie marki osobistej możliwie precyzyjnie. Wybieraj zawsze działania o pozytywnym wydźwięku. Analizuj każdy krok. Słuchaj ludzi wokół siebie i uwzględniaj ich sugestie. Trzymam za Ciebie kciuki. To fascynujące zadanie i może dać Ci wiele satysfakcji, jeśli właściwie do niego podejdziesz.
Oczywiście –  jeśli masz jakieś pytania, napisz lub zadzwoń do mnie, z chęcią Ci pomogę.

Leszek
 

Jestem copywriterem. Pomagam ludziom w mówieniu i pisaniu w możliwie prosty sposób tego, co oni często niepotrzebnie komplikują. Pomogę Ci dotrzeć do Twojego klienta.
Kiedy nie piszę, jestem ojcem i mężem.
Pasjonują mnie wszystkie 3 moje zajęcia.
Niesamowicie kocham życie :)

  • Jakub J Zając

    Świetny wpis. Utwierdziłeś mnie Leszku w przekonaniu, że warto przyznać się do niewiedzy i rzeczywiście ludzie to doskonale rozumieją. Dużo lepiej wrócić ze stu procentową odpowiedzią, niż kłamać od samego początku. Rozwiązanie problemu rozmówcy stawiam jako najwyższy priorytet, zresztą tą umiejętność nabyłem od naszego wspólnego znajomego – Bartka. Co do celu, nie będę się tutaj dużo rozczulać, chociaż na samym początku przygody z marketingiem nie było to dla mnie aż tak oczywiste. Jednakże jest o tym niezliczona ilość materiałów w Internecie i publikacjach książkowych. Jeszcze wiele się muszę nauczyć, ale wiem czego mi brakuje i staram się krok po kroku dopełnić moje braki. Na koniec powiem tylko tyle, że warto działać nawet jeśli nie do końca się coś potrafi – Fake it until you make it – doprowadziło mnie do miejsca, w którym teraz jestem i wcale tego nie żałuję.

    • Leszek Buczak

      Dziękuję za ten komentarz. Napracowałeś się odpowiadając 🙂
      Z tym Fake’owaniem to nie jest taka prosta sprawa. Kiedyś prowadziłem ostry spór na ten temat z wybitnym specjalistą wąskiej branży, który był przekonany, że namawiam ludzi do udawania ekspertów. Kazał mi sobie wyobrażać skutki tego, że pilot udaje, że potrafi latać 🙂
      A przecież chodzi o to, żeby udawać przed sobą samym, że jest się już w miejscu, do którego chce się dojść i czuć się tak, jakby się tam było.
      Ja z czasem dostrzegam, że im bardziej normalnie się zachowujesz, tym lepsze efekty uzyskujesz. Epoka autorytetów i łaski dzielenia się wiedzą już minęła. Dzisiaj trzeba możliwie szybko niwelować różnice i jak najszybciej przekazywać wiedzę zespołowi, bo jeśli dopuści się do powstania komina, to będzie tylko coraz gorzej.
      Pozdrawiam 🙂

      • Jakub J Zając

        No tak, przed sobą się udaje 😉 Pamiętam, że ktoś się tam doczepił do tego Fake’owania 😀 Co do niwelowania różnicy w zespole zgodzę się w 100%, tylko czasami się zastanawiam jak to zrobić w szybkim czasie. Jak sobie popatrzę na siebie i czas, który poświęciłem na naukę to nie do końca wierzę w tą szybkość. Chyba, że ja nie potrafię tej wiedzy przekazać w odpowiedni sposób mojemu zespołowi :/