Jak zacząć prowadzić aktywny tryb życia

Przełącz się na aktywny tryb życia

Ludzie wokół ciebie biegają, chodzą na siłownię, pływają - robią wiele różnych rzeczy. Chciałabyś (i ty też chciałbyś) zacząć prowadzić aktywny tryb życia, ale nie wiesz, od czego zacząć. Najlepszym sportem na początek jest...

Już czuję, jak spinasz się wewnętrznie na samo brzmienie wyrażenia – aktywny tryb życia 🙂 Być może wiesz, że jestem biegaczem i boisz się, że będę Cię namawiał do biegania. Spokojnie. Zdaję sobie doskonale sprawę, że nawet gdyby udało mi się wygonić cię dzisiaj na przebieżkę, prawdopodobnie po kilku dniach twoje bieganie skończyłoby się na jakiejś wymówce. 
Ważniejsze jest, aby udało mi się zachęcić Cię do zaakceptowania myśli, że aktywny tryb życia to coś przyjemnego, zdrowego, i bardzo korzystnego. Chcę byś rozpoczęła (rozpoczął) od wykonywania możliwie prostej i przyjemnej aktywności fizycznej, która sprawi, że wyrobisz w sobie nawyk codziennego jej wykonywania. Przeanalizowałem wiele różnych sportów, ich wymagań czasowych i przygotowania niezbędnego do bezpiecznego ich wykonywania. Wyszło mi, że jest jedna rzecz, którą możesz zacząć robić już teraz, bez żadnych nakładów finansowych, zobowiązań, rejestracji itp.

Dlatego chcę Cię zaprosić do codziennego chodzenia.

Może Ci się wydawać, że chodzenie jest ćwiczeniem zbyt prostym, aby dokonać jakichkolwiek zmian w stanie twojego zdrowia. A jednak korzyści są oczywiste i dość szybko dostrzegalne. A jeśli z czasem zaczniesz podnosić i stabilizować na odpowiednim poziomie tempo marszu, chodzenie stanie się świetnym treningiem cardio. Codzienny ruch trwający odpowiednio długo sprawi, że dzięki uwalnianym endorfinom poczujesz się szczęśliwszym człowiekiem. W pierwotnej wersji miałem napisane „staniesz się szczęśliwym człowiekiem”. No cóż – tego nie mogę Ci zagwarantować. Choć – wiadomo – pozytywne nastawienie i patrzenie na to samo bardziej radosnym spojrzeniem może sprawić, że aktywny tryb życia zacznie poprawiać stan twojej szczęśliwości…

Aby zacząć, potrzebujesz tylko wygodnej pary butów

i odrobiny chęci, by wprowadzić do swojego życia nowy, tym razem zdrowy nawyk. Ustaw budzik trochę wcześniej, jeśli chcesz zacząć dzień od maszerowania (według mnie tak jest najlepiej), albo wrzuć dodatkową parę butów do bagażnika samochodu i idź na spacer w czasie przerwy obiadowej w pracy.
Wszystkie organizacje zdrowotne na czele z lekarzami zajmującymi się chorobami serca wskazują, że chodzenie jest wspaniałą formą codziennego ćwiczenia i warto się nim zająć. 30 minut każdego dnia nie tylko pozwala zrealizować zalecane 150 minut tygodniowej aktywności fizyczne, ale na przykład – osłabia symptomy menopauzy (niestety – tylko u kobiet).

Oto 5 porad, dzięki którym łatwo ci będzie stać się chodzącym okazem zdrowia:

Maszeruj w odpowiednich butach.

Nic nie zabija motywacji do ćwiczeń tak szybko, jak odciski i otarcia. Jeśli więc nie masz jeszcze wygodnych butów do chodzenia – spraw sobie takie możliwie szybko. Dla wielu osób taki zakup może być dodatkową zachętą i motywacją do wyjścia z domu. Jeśli po przejrzeniu szafy stwierdzisz, że żadne buty, które masz, nie nadają się do tego, żeby w nich wygodnie chodzić, idź do sklepu sportowego. Tak – sportowego. Nawet jeśli w zwykłych sklepach obuwniczych są buty, które mogłyby się nadawać do chodzenia, nie ma tam personelu, który mógłby ci pomóc w dokonaniu właściwego wyboru.

Buty do chodzenia muszą być nieco inaczej dobrane, niż buty, których używasz na co dzień.
nie wszystkie buty nadają się do maszerowania

nie wszystkie buty nadają się do maszerowania

Nie bój się – nie musisz wydawać fortuny. Zwykle za mniej niż 100 zł jesteś w stanie stać się właścicielem pary, która będzie się nadawać do chodzenia lepiej niż para starych trampek, tenisówek czy innych wygrzebanych z piwnicy zabytków. Wygoda i bezpieczeństwo dla stóp – przede wszystkim.

Wybierz przyjemną okolicę do chodzenia

Pobliski park lub ścieżka biegowa mogą pozwolić ci upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie tylko dostarczą możliwości sportowego spełniania się, ale również codziennego obcowania z naturą, którego efekt relaksacyjny jest nie do przecenienia. Czujesz już, jak wraz ze wzrostem tężyzny fizycznej obniża się twój codzienny poziom stresu i rośnie poziom szczęścia i satysfakcji? A będzie jeszcze lepiej – ale o tym nieco później.
Jeśli wydaje ci się, że w najbliższej okolicy nie ma gdzie spacerować, skorzystaj z google maps. Jest tam opcja planowania tras pieszych oraz wyszukiwania ścieżek rowerowych. Czasem okazuje się, że całkiem niedaleko znajduje się naprawdę ciekawa dróżka, o której nie wiesz, bo do tej pory nie była ci potrzebna 🙂

Znajdź spacerowego partnera…

Osobiście nie jestem fanem łączenia chodzenia i mówienia. Ale przecież nie musisz lubić i nie lubić tego samego, co ja. Jeśli więc lubisz rozmawiać, gdy chodzisz, zachęć kogoś do wspólnego chodzenia. Szczególnie w początkowym okresie wyrabiania nawyku, takie dodatkowe zobowiązanie może pomóc. Nie musicie się umawiać na codzienne chodzenie. Największą korzyść daje wspólne rozpoczynanie tygodnia. Wystarczy więc, jeśli będziecie się nawzajem motywować do poniedziałkowego marszu.

…lub zapewnij sobie inne towarzystwo

Wcześniej wspomniałem, że niekoniecznie lubię towarzystwo w czasie chodzenia lub biegania. Wcale nie jestem odludkiem ani introwertykiem. Jednak zauważyłem, że w czasie codziennego treningu, kiedy już trochę się zmęczę, a do płuc dotrze wystarczająco dużo świeżego powietrza, zaczynają mi przychodzić do głowy rozwiązania wielu problemów, z którymi bezskutecznie borykam się w czasie pracy. Dlatego właśnie nie chcę tracić tych chwil “spacerowego geniuszu” na rozmowy z innymi ludźmi. Wiesz, że zwykle takie rozmowy ograniczają się do błahych pogawędek na błahe tematy (jeśli nie są sesją ulubionego sportu Polaków – narzekania na wszystko wokół).

Kiedyś na spacer zabierałem odtwarzacz z muzyką.

Zauważyłem jednak, że muzyka (jakkolwiek świetnie nadaje się do nadawania właściwego tempa) nie inspiruje mnie. Kiedyś do mojej kolekcji treningowych przebojów przypadkiem wgrał mi się copywriterski audiobook. Najpierw lekko się zdenerwowałem, kiedy zamiast rytmicznego bitu miałem w uszach niezbyt rytmiczne słowa. Jednak po powrocie z treningu zamiast pod prysznic poszedłem prosto do pracowni i zapisałem kilkadziesiąt złotych myśli i spostrzeżeń, które przyszły mi do głowy w czasie tego seansu 🙂 To było jak natchnienie. Teraz wiem, że czas na treningu to zwykle najlepiej spędzona godzina w ciągu całego dnia.

Rozciągaj się dopiero po treningu

Równie mocno, jak zachęcam cię do rozciągania się po treningu, tak zniechęcam do rozciągania przed.

rozciągaj się po treningu lub w trakcie - nie przed
Jak to, przecież tylu sportowców rozciąga się przed treningiem? Zgoda. Rozciągają się przed właściwym treningiem technicznym, kiedy już są po dość intensywnej rozgrzewce. Rozciąganie nierozgrzanych mięśni i ścięgien może dość szybko doprowadzić do kontuzji. Dlatego właśnie rozciągaj się, kiedy już się dobrze rozgrzejesz (dobrym pomysłem jest przerwa na stretching w środku treningu albo wręcz rozciąganie się w trakcie samego marszu).

Pozostań w ruchu przez cały dzień

Mam wielką nadzieję, że dobre rozpoczęcie dnia i obserwacja korzyści, jakie poranny marsz wnosi do twojego dotychczas niezbyt zdrowego życia sprawią, że nabierzesz ochoty na więcej. I w dalszym ciągu nie chcę cię namawiać do biegania. Chodzi mi po prostu o to, by wprowadzić więcej ruchu w twoje życie. Rób sobie 10 minutowe przerwy w siedzącej pracy po to, by na chwilę wstać z krzesła i pochodzić w miejscu. Jeśli pofikasz pajacyki koło biurka, być może zyskasz opinię wariata. Ale pomyśl tylko, jak dzięki temu wzrośnie twoja kreatywność i produktywność w ciągu następnej godziny. Aż do następnej serii pajacyków

Zainteresował Cię się mój artykuł?

Skomentuj – daj mi znać, że to interesująca treść – będę pisał więcej na ten temat
Udostępnij link do niego na swoim facebooku – niech inni też przeczytają

Nie spodobał Ci się mój artykuł?
Skomentuj – daj mi znać, że zmierzam w złym kierunku. Będę szukał innych tematów.

Leszek
 

Pomagam ludziom podejmować decyzje i działania, dzięki którym potrafią realizować swoje marzenia. Wspólnie ustalamy kolejne kroki, które trzeba wykonać, aby osiągnąć zamierzone cele. A później je realizujemy. Krok po kroku...