Sekret sukcesu

Sekret Sukcesu to nie „Sekret”!

Nie urodziłem się w bogatej rodzinie. Moi dziadkowie i babcie umarły nie zostawiając mi niczego w spadku. Kilka wypełnionych i wysłanych kuponów totolotka przyniosło mi pewien dochód, jednak był on niższy niż koszt zakupu kolejnych kuponów. Dzięki moim zdolnościom matematycznym szybko policzyłem, że zakup większej ilości kuponów przy tej stopie zwrotu, będzie powodował stały odpływ, zamiast napływu gotówki. 

Sekret sukcesu i łatwa droga do jego osiągnięcia była więc dla mnie zamknięta. Był jeszcze pewien krótki czas,mountains-nature-sky-sunny_sm kiedy pojawiła się nadzieja. Było to zaraz po zobaczeniu filmu „Sekret”. Uwierzyłem, że wystarczy siedzieć na kanapie i wyobrażać sobie, jak bardzo bogaty i szczęśliwy chciałbym być. Według filmu, miałem dzięki energii kosmosu osiągnąć tę nirwanę za życia. Opowiedziałem o tym mojej żonie. Krótkimi i treściwymi słowami przekonała mnie, że jeśli odpowiednio długo tak posiedzę nic nie robiąc, to przyjdzie komornik i zabierze mi również kanapę. W ślad za komornikiem pojawią się pewnie panowie w białych kitlach i wywiozą mnie w miejsce, gdzie nie będę mógł zrobić krzywdy ani sobie, anie nikomu innemu.

Wtedy pojawiło się niepokojące przypuszczenie, że być może osiągnięcie sukcesu wymaga pracy. Kolejne doświadczenia kazały mi ciągle rozbudowywać tę tezę, aż w końcu przekonałem się, że:

Do osiągnięcia sukcesu potrzebna jest konsekwentna, ciągła i ciężka praca.

Każdy ma własną miarę sukcesu. W swojej ocenie mieścisz się gdzieś na skali między zupełnym brakiem sukcesu (a może nawet porażką) a sukcesem zupełnym, szczęściem doskonałym. Zastanawiające jest to, że bez względu na to, gdzie umieścisz siebie, z pewnością uważasz, że zasługujesz na większy sukces.

Dlaczego więc go nie osiągnąłeś? Dlaczego nie osiągasz tego, na co zasługujesz? Zdajesz sobie przecież sprawę z tego, że miejsce, w którym obecnie jesteś odzwierciedla jedynie ułamek tego, co potrafisz i na co zasługujesz. Czy zastanawiałeś się nad tym, czego Ci brakuje, aby osiągnąć pełny sukces, aby zrealizować wszystkie swoje marzenia i plany? Jeśli tak, to pewnie już wiesz. Jeśli nie, to postaram się Ci pomóc i podpowiem Ci, że 

Sekret sukcesu to Twoja decyzja

Nie „jakaś tam decyzja”, Nie żadna cząstkowa, pomniejsza decyzja, ale TA DECYZJA. Ta, za którą pójdą wszystkie inne pomniejsze decyzje, których już nie będziesz musiał podejmować, bo zostaną podjęte wraz z TĄ DECYZJĄ. Po jej podjęciu nie będziesz już musiał tracić czasu i energii na zastanawianie się nad wszystkimi innymi pomniejszymi sprawami.

Załóżmy, że Twoim celem jest osiągnięcie wysportowanej sylwetki i wprowadzenie na stałe zdrowego trybu życia. Jeśli podejmiesz DECYZJĘ, że tak właśnie będziesz postępował, nie będziesz się już musiał zastanawiać jaka będzie jutro rano pogoda i czy pójdziesz pobiegać, jeśli będzie padał deszcz. Już teraz wiesz, że w każdy ranek o 5.00 idziesz biegać – proste i nieodwołalne. Zgodnie z tą decyzją, nie będziesz się zastanawiał nad menu w restauracji czy wziąć stek, schabowego, czy deser czekoladowy. Jasne dla Ciebie jest już teraz, że będzie to sałatka warzywna i owoce morza.

To jest bardzo proste i jednocześnie bardzo trudne.

Bo każda decyzja tego typu wymaga nie tylko jej podjęcia, ale wytrwania i konsekwentnej realizacji. Szczególnie, że na początku nie widać szczególnie pozytywnych konsekwencji a odczuwa się dotkliwie koszty. Musisz wtedy pomyśleć o przyszłości. O tym, że za kilka, kilkanaście lat Twoi znajomi, którzy teraz szepczą po kątach i drwią z Twojej inności, będą się dziwić skąd wzięło im się to coś obłego i wielkiego między biodrami i klatką piersiową i dlaczego tak ich złości, że w budynkach dwupiętrowych nie instaluje się wind. Ty w tym czasie będziesz startował w kolejnym biegu ulicznym, pobijał kolejną życiówkę i rozmawiał z wysportowanymi koleżankami na temat metod uzyskiwania brazylijskich pośladków. To się nazywa odroczona gratyfikacja 🙂

Nieco innym aspektem problemu sukcesu i jego osiągania zajął się Bartosz na swoim blogu. Polecam również jego przemyślenia. Prawdopodobnie umiejętność właściwego określenia tego, co właściwie jest Twoim celem, również jest niezbędnym składnikiem ostatecznego zwycięstwa. 

 

Jeśli podobają Ci się moje wpisy i chciałbyś, abym informował Cię na bieżąco o tym, że na moim blogu wydarzyło się coś nowego – skorzystaj z poniższego formularza i dopisz się do listy subskrypcyjnej.  Zapraszam

Zapisz

Zapisz

Leszek
 

Jestem copywriterem. Pomagam ludziom w mówieniu i pisaniu w możliwie prosty sposób tego, co oni często niepotrzebnie komplikują. Pomogę Ci dotrzeć do Twojego klienta. Kiedy nie piszę, jestem ojcem i mężem. Pasjonują mnie wszystkie 3 moje zajęcia. Niesamowicie kocham życie :)