Osiągnięcie sukcesu jest zawsze efektem wyrobienia w sobie i trzymania się dobrych nawyków. Wielkie wydarzenia i niesamowite osiągnięcia mogą być na tej drodze pomocą, ale to właśnie suma codziennych działań skutkuje tym, że jesteś tu, gdzie jesteś. Chciałbym dzisiaj pokazać Ci wyjątkowo ważną rzecz w moim codziennym porannym życiu – mój poranny rytuał. Dzięki niemu zaczynam każdy dzień z właściwym nastawieniem, a wydarzenia nie zaskakują mnie, tylko dzieją się według ułożonego przeze mnie scenariusza.
Oczywiście – poprzedniego dnia. Żeby dobrze wstać, trzeba dobrze spać. Pilnuję, aby na godzinę przed snem przygotowywać się do wypoczynku. Żadnych dynamicznych działań, filmów akcji, książek z sensacyjną fabułą. Zamiast tego spacer z psem, spokojna muzyka a przed samym snem kilka minut pozytywnych afirmacji. Przełączam telefon w tryb samolotowy, by wypoczywać pełniej.
Nudziarz ze mnie – każdy dzień zaczynam tak samo. Zaraz po przebudzeniu – jeszcze w łóżku startuje moja sesja wdzięczności. To bardzo ważne, aby doceniać wszystko, co się ma – zarówno materialnie, jak i duchowo.
“A gdybyś jutro obudził się tylko z tym, za co wyraziłeś wdzięczność dzisiaj?”
To zdanie pozwala mi ustawić właściwy priorytet i wyrażać wdzięczność nie zapominając o niczym, co ma znaczenie w moim życiu.
Wypijam 2 szklanki wody i kiedy już przepełnia mnie wdzięczność (a w międzyczasie wykonam wszystkie poranne czynności higieniczne) zaczynam sesję medytacji, która trwa od 5 do 10 minut.
Później włączam telefon i słucham codziennej porcji afirmacji. Korzystam najczęściej z tego nagrania:
Te trzy działania – wdzięczność, medytacje, afirmacje – zajmują łącznie 20 – 30 minut i ustawiają mój umysł na właściwych torach. Teraz mogę rozpocząć działania według codziennego planu, który układam (a właściwie tylko sprawdzam i dopasowuję do potrzeb) poprzedniego wieczoru.
Około 6.00 rozpoczynam pracę. Jeśli jest to praca związana z pisaniem tekstów, dzielę ją na części według metody pomodoro. Pracuję w rytmie 25/5 (25 minut pracy i 5 minut przerwy). Około 7.00 jestem więc po dwóch sesjach i jestem przygotowany do porannych zajęć (opublikowanie postu na blogu, live na facebooku). Pomagam córce przygotować się do wyjścia do szkoły i sam zjadam śniadanie.
Moje śniadanie to koktajl odżywczy firmy, z którą współpracuję. W tej kwestii jestem praktyczny. Wiem, że żadne przygotowane przeze mnie posiłki nie będą ani tak pożywne, ani tak pełne witamin i minerałów jak ten właśnie koktajl.
ok. 7.30 wychodzimy z domu i jedziemy do szkoły. W drodze powrotnej zatrzymuję się w pobliskim lasku nad rzeką i spaceruję (lub biegam) z psem. W trakcie spaceru nagrywam live na facebooku i wracamy do domu. Kolejne zajęcia nie zawsze dają się tak dokładnie zaplanować, jednak po takim rozpoczęciu dnia jestem bardzo pozytywnie nastawiony i zmotywowany do wszelkich działań.
Poranek większości ludzi przypomina scenariusz filmów o zombie. Snują się bez życia przerażeni tym, że wkrótce mają być w pracy. Niewypoczęci, nieefektywni, bez celu i motywacji do działania. Najbardziej widać to w poniedziałki, choć inne dni nie są o wiele lepsze.
Gdyby chociaż przeczytali ten artykuł o produktywności…
Kiedy mijam takich ludzi na ulicy – zwykle mają już za sobą pierwsze porażki (spóźnienie, poranna kłótnia, przypalone śniadanie) a w żołądku pół litra kawy na pobudzenie. A przecież można i warto inaczej. To takie proste!
Jak się wypromować w 7 dni bez budżetu reklamowego Jak się wypromować w Nowym Roku?…
Nie musisz zmieniać swojego systemu wartości, żeby móc dogadać się z innymi ludźmi. Wystarczy, że…
W naszej kulturze mówienie o sobie jest źle przyjmowane. A mówienie o sobie dobrze, to…
Recykling treści zainteresował mnie, gdy tylko dotkliwie, na własnej skórze przekonałem się, że życie marketera…
Jeśli zastanawiasz się, jak tworzyć wpisy blogowe, żeby nie zajmowało to zbyt wiele czasu i…
Umieć tak pisać, aby sprzedawać coraz więcej - kto by nie chciał… Kiedy dzieją się…
View Comments
Zapraszam do podzielenia się w komentarzu swoją opinią. A może masz jakieś pytania lub wątpliwości? Tym bardziej napisz o nich tutaj